forum wymiana wierszy


Przyjaźń Posted by: Chłopiec z plasteliny
Date: June 4, 2007, 10:30 pm

Witaj!
Witaj, wędrowcze!
Powiedz mi, cóż to za piękne miejsce?
To niebo
Jakie to szczęście, że trafiliśmy do nieba! Jesteśmy bardzo spragnieni
Możesz wejść i napić się do woli - odrzekł strażnik, wskazując źródło.
Mój koń i pies także są spragnieni
Bardzo mi przykro, ale tutaj zwierzęta nie mają prawa wstępu
Wędrowcowi bardzo chciało się pić, ale nie zamierzał opuszczać w biedzie swoich przyjaciół. Z żalem podziękował strażnikowi i ruszyli w dalszą drogę.
Wspinali się jeszcze bardzo długo i całkowicie już wyczerpani dotarli do starych, zniszczonych wrót prowadzących ku polnej drodze wysadzanej drzewami. W cieniu nieopodal leżał człowiek z głową przykrytą kapeluszem.
Witaj - odezwał się wędrowiec.
Wyrwany ze snu mężczyzna skinął tylko głową.
Umieramy z pragnienia, ja, mój koń i mój pies
Pośród tych skał znajdziecie źródło. Możecie tam pić do woli
Kiedy już wszyscy ugasili pragnienie, wędrowiec podziękował nieznajomemu.
Wracajcie tu, kiedy tylko przyjdzie wam na to ochota
Powiedz mi, jak nazywa się to miejsce?
Niebo
Niebo? Przecież strażnik marmurowej bramy powiedział, że niebo jest tam!
Tam nie było nieba, tylko piekło
Wędrowiec poczuł się zbity z tropu.
Nic z tego nie rozumiem. Jak mogą piekło nazywać niebem? Pewnie niejeden człowiek dał się oszukać!
Tak naprawdę to oddają nam wielka przysługę, bo tam zostają wszyscy, którzy są zdolni porzucić w biedzie swoich najlepszych przyjaciół...